Historia mamy: jak KinderSpeech™ pomógł mojemu autystycznemu synkowi przemówić

Historia mamy: jak KinderSpeech™ pomógł mojemu autystycznemu synkowi przemówić

Kiedy mój synek, Kacper, skończył trzy lata, już czułam, że coś jest nie tak. Podczas gdy jego rówieśnicy radośnie rozmawiali w przedszkolu, on najczęściej siedział cicho i tylko pokazywał palcem. Lekarze powiedzieli, że Kacper jest w spektrum autyzmu i być może nigdy nie będzie mówił. Jako mama – te słowa wypaliły się we mnie na zawsze.

Wiele nocy spędziłam we łzach i wątpliwościach: czy kiedykolwiek usłyszę od niego słowo „mama”? Czy będzie w stanie kiedyś wyrazić, co czuje?


Pierwsze próby

Codziennie mu opowiadałam, śpiewaliśmy rymowanki, nazywaliśmy przedmioty. Były chwile, gdy widziałam w jego oczach zrozumienie, ale słowa nie nadchodziły. Rodzina dodawała mi otuchy, logopeda podsuwał wskazówki, a ja mimo to czułam, że potrzeba czegoś więcej, co przełamie ten mur.


Spotkanie z KinderSpeech™

Na forum dla mam po raz pierwszy przeczytałam o mówiących kartach KinderSpeech™. Szczerze mówiąc, byłam sceptyczna – jak zabawka może pomóc tam, gdzie nawet specjaliści mają trudności? A jednak postanowiłam spróbować.

Kiedy Kacper po raz pierwszy włożył kartę, a urządzenie wyraźnie powiedziało: „jabłko”, zobaczyłam, jak rozbłysły mu oczy. Słuchał w kółko, uśmiechał się, a potem po raz pierwszy własnym głosem powiedział: „aba”.

To było jego pierwsze słowo. Chwila, której nigdy nie zapomnę.


Przełom

Od tego dnia codziennie bawiliśmy się kartami. Na początku próbował tylko kilku słów, potem coraz śmielej powtarzał kolejne. Powoli, małymi krokami, jego mowa zaczęła się rozwijać. Dziś potrafi powiedzieć krótkie zdania, a każde nowe słowo otwiera przed nami zupełnie nowy świat.


Co dał nam KinderSpeech™?

  • Nadzieję – kiedy już zaczynałam się poddawać, to narzędzie dało nam nową siłę.

  • Motywację – Kacper chciał się bawić, a nie uczyć, dlatego rozwój przychodził naturalnie i z radością.

  • Wspólne chwile – wreszcie mieliśmy aktywność, którą mogliśmy razem cieszyć się i która nas do siebie zbliżyła.


Moje przesłanie dla innych rodziców

Wiem, jak rozpaczliwie można się czuć, gdy twoje dziecko nie mówi. Wiem, jak boli, gdy słyszysz: „może nigdy nie będzie mówić”. Ale wiem też, że zawsze jest nadzieja.

U nas przełom przyniósł KinderSpeech™. Nie twierdzę, że wydarzył się cud z dnia na dzień – ale krok po kroku pomagał, aż w końcu Kacper przemówił.

I nie mogłam dostać większego daru niż to.

Powrót do blogu